Translate

czwartek, 20 czerwca 2013

Rozdział 28

Siedziałem w szpitalu. Samotny. Rozstałem się z dziewczyną. Mam wszystkiego dosyć!
Nie chciałem być dalej w tym cholernym szpitalu. Po 3 dniach pobytu w nim czułem się dobrze i poprosiłem o zwolnienie mnie do domu.
Wziąłem wszystkie moje rzeczy i udałem się do domu. Zastałem tak wspaniałe przyjęcie powitalne. Wszyscy byli w świetnych nastrojach. Kochałem ich za to.
-Mmmm jakie dobre ciasto. Dawno takiego nie jadłem. kto piekł?
-Darlene-odpowiedział mi blondyn
-Darlene?-zapytałem zdezorientowany-Masz kogoś nowego?-aż wyplułem ciasto
-Nie-zaśmiał się.-To Daria tylko po naszemu
-Jak po naszemu?
-No po angielsku matołku.
-Nie jestem matołkiem..
-Dobrze przepraszam Cię-Harry podszedł do mnie i przytulił bardzo mocno-Stary nawet nie wiesz jak bardzo się ciesze, że żyjesz.
-Ja też Hazz. Ja tez.


-Wiesz...mamy dla Ciebie małą niespodziankę.
-Jaką?-usiadł zaciekawiony
-Zaprosiliśmy kogoś jeszcze
-Kogo?
-Suzanne
-Tą dziewczynę ze szpitala?
-Tak właśnie tą.
Wstając z fotela aż podskoczył. Wiedziałam, ze się ucieszy. Uwielbiam sprawiać, że bliskie mi osoby sa szczęśliwe.
Niall podszedł do mnie i objął mnie w talii.
-Niedługo powinna być-powiedział cicho.
-Idź na górę i się przebież. Chyba nie chcesz zrobić na niej złego wrażenia?
Jak oparzony pobiegł na górę. Było słychać tylko trzask drzwiami i to jak wywala rzeczy z szafek w poszukiwaniu tego najlepszego zestawu. Chłopaki cały czas się z niego śmiali.
-Nie wierzę, że Diana mogła tak postąpić wobec tak wspaniałego chłopaka. I pomyśleć, że uważałam ją za przyjaciółkę.-w moich oczach pojawiły się łzy
-Nie martw się skarbie ona nie była warta ani Twojej przyjaźni ani miłości Zayn'a. Teraz jej nie ma. I nigdy nie będzie.
-Wiem Niall ale to tak cholernie boli jak zraniła Cię tak bliska Twojemu sercu osoba-po moich policzkach popłynęły  łzy.
-Teraz Zayn będzie szczęśliwy. Z Suzanne.
-Tak myślisz?
-Jestem tego pewny


-Jak można się tak długo ubierać?
-Wiesz...To Zayn i to przed spotkaniem z dziewczyna jego marzeń-zaśmiała się Lou
-Mam nadzieję, że onanie robi tego dla pieniędzy ani sławy.
-Na pewno nie. Znam ją dość długo i jest dobrą dziewczyną
-Skąd ją znasz?-zapytała dociekliwie Louise
-Chodziłem z nią do szkoły.
Nagle nastała cisza, bo usłyszeliśmy jak Zayn schodzi po schodach.
-No to ten...Pomógłby mi ktoś zawiązać krawat? mam mały kłopot...
-Ja pomogę-Dar zerwała się z miejsca i podbiegła do mulata i po kilku sekundach krawat był pięknie zawiązany
-Nie wiedziałem, ze tak potrafisz-powiedziałem z podziwem
-A widzisz musisz się o mnie wiele nauczyć.
-E tam wolę uczyć się o Lou
-Serio? O mnie?-powiedział zaskoczony Louis
-Niee głuptasie o Louise.


I właśnie w tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Zerwałem się i poszedłem otworzyć.
-Jej Suzanne jak Ty pięknie wyglądasz.
Była ubrana w białą sukienkę obszytą koronką(tak to się mówi? Nie jestem ekspertem w sprawie ubrań) Do tego czarne baleriny. Na jej ramiona swobodnie opadały włosy układające się w delikatne loczki.
-dziękuję bardzo-odpowiedziała
-No Horan bo się zakochasz-zażartował Liam
-Zayn i Darlene by chyba tego nie chcieli.
-No wiesz... Jakby on i ona to ja i Zayn...
-Nie ma takiej opcji!-krzyknąłem i podbiegłem do ukochanej
-Wiedziałam-powiedziała i cmoknęła mnie w policzek
Obejmowałem ją w talii. Uwielbiam ją tak przytulać. Czuję się wtedy jakbym trzymał w rękach cały mój świat.
-No to co? Idziemy?-zapytał Zayn, po czy wziął Suz pod rękę
-Jasne.
-A wy?-skierował się do nas
-Zayn to jest wasze spotkanie nie całej bandy. Bawcie się dobrze.
Każdy z nas podszedł do nich i mocno ich uściskał. Już po chwili szli razem dość pustymi ulicami Londynu.

2 komentarze:

  1. nie rozumiem troche tego rozdzialu :/ zayn jest z daria czy z suzanne?
    daria dalej z nimi mieszka czy nie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zayn nie jest z Darią. A z Suzanne być może będzie nie powiem :) I Daria dalej z nimi mieszka, tylko chłopaki znaleźli angielską wersję jej imienia czyli Darlene Pozdrawiam :*

      Usuń