Była to łza cierpienia, bo Diana naprawdę kochała Zayn'a a przez to, co zrobił ten dupek Brian wiedziała, że długo się do siebie nie odezwą.
-I co zrobiłeś? Nie tak to wszystko miało wyglądać.
-A jak miało wyglądać?
-Miało Cię nie być! Już nigdy mieliśmy się nie spotkać, aż nagle znikąd pojawiasz się i rujnujesz moją miłość.
-To niby była miłość?
-Tak, nawet nie wiesz jak bardzo go kochałam.
-Dobra wiesz co skończmy ten temat. Idę dzisiaj na imprezę idziesz ze mną? Może zapomnisz chociaż na chwilę o tym co się stało.
-No nie wiem...
-Chodź rozerwiesz się trochę
Po długich namowach zgodziła się z nim iść.
Nie przygotowywała się specjalnie bo chciała być naturalna.
Ok. godz 18 Brian zadzwonił do drzwi.
-Ślicznie wyglądasz
-Taaa dzięki.Idziemy?
-Jasne.
Na miejscu byli chwilę przed rozpoczęciem imprezy.Wszystko było tak starannie przygotowane, że Di na moment straciła mowę.
Trzeba przyznać, ze bawiła się świetnie.Brian nie odstępował jej na krok cały czas bawił się z nią.
Zaczynała myśleć, że naprawdę mu na niej zależy i, że miał rację, że Zayn jej nie kochał.
Nie wiedziała czemu ale ta myśl cały czas krążyła po jej głowie.Nagle usłyszała piosenkę "More Than This" i w jej oczach momentalnie zebrały się łzy pobiegła do łazienki, choć tam też było ją słychać.
Długo tam siedziała, wyszła dopiero jak się uspokoiła.
W jej głowie krążyła myśl, że Brian'owi chyba bardziej zależy.Postanowiła iść do niego i wszystko mu powiedzieć.Nagle w głośnikach pojawiła się piosenka "I knew you were trouble", którą Di bardzo lubiła.
Szukała chłopaka po całej sali ale nigdzie go nie było.
W końcu go znalazła ale nie takiego jak się spodziewała.Brian stał pod ścianą i całował się z jakąś dziewczyną.
-I pomyśleć, że przez moment uwierzyłam, ze Ci na mnie zależy!
-Kim ty w ogóle jesteś?-zapytała dziewczyna
-Kimś nie Twój zakichany interes.Wytłumaczysz mi to czy nie?!
-Przepraszam nie chciałem, żeby tak wyszło.
-A mi się wydaje, że jednak chciałeś.Żegnam państwa!
Wybiegła z klubu najszybciej jak tylko mogła. Nie wierzyła w to, co się stało.
Mimo, że nie chciała z jej oczu poleciały łzy.Nie dość, że straciła ukochanego to jeszcze były mówiąc, że mu zależy zaczął całować się inną.
Zdjęła buty i szła pustą ulicą na boso.
W pewnym momencie usłyszała za sobą jak ktoś woła jej imię.
__________________________________________
A więc tyle na dzisiaj :3 Jak chcecie o coś zapytać którego z bohaterów to piszcie w komentarzach ;)
Translate
czwartek, 7 marca 2013
środa, 6 marca 2013
Rozdział 3 ...about me
To był były chłopak Diany-Brian.
-Hej! Tęskniłaś?
-Brian? Co ty tu robisz?
-Jak to co? Mieszkam obok.
-Ale przecież...przecież ty wyjechałeś bez słowa.Myślałam, że nigdy się już nie spotkamy.Wiesz jak ja przez Ciebie płakałam?!?
-Ale już jestem i będzie dobrze.
-Nie, nie będzie-odwróciła się i wbiegła do domu chłopaków a Brian stał i nie wiedział co robić.
-Kto to był?-zapytał Zayn z niepokojem
-Brian mój były
-Uważaj na niego martwię się o Ciebie
-Nie musisz się martwić poradzę sobie-i dała mu buziaka w policzek.
*kilka dni później*
Siedziała u chłopaków do wieczora, aż w końcu uznała, że musi iść do siebie.Zayn upierał się, że ją odprowadzi ale Diana kategorycznie zaprzeczyła.
Wzięła swoje rzeczy i wyszła.Zayn potajemnie patrzył przez okno.
Wyszła powoli bo pogoda była ładna i szkoda jej było się śpieszyć.W pewnym momencie poczuła jak ktoś mocno łapie ją w talii i przyciaga do siebie.
Myślała, że to Zayn ale gdy odwróciła się zobaczyła Briana.
-Mówiłem Ci, że będzie już dobrze.
-Ale nie jest dobrze nie rozumiesz? Ja Cię już nie kocham...Nie po tym co mi zrobiłeś!
-Wiem, że mnie kochasz tylko nie chcesz tego okazać.
-Nie prawda.
Przycisnął ją do siebie, próbowała się wyrwać ale jej starania szły na marne bo był o wiele silniejszy.
Nie chciała pozwolić, by ją pocałował ale nie udało jej się to.Pocałował.I to dość długo, bo nie chciał jej uwolnić z uścisku.
Cała sytuacja odegrała się pod ich domem więc Zayn wszystko widział.Wyszedł z domu ze łzami w oczach, gdy zobaczył go przytulającego Dianę do siebie nie wytrzymał i gorzkie łzy popłynęły z jego oczu.
"When he open his arms
and hold you close tonight
it just won't feel right
cause I can love you more than this"
Zaśpiewał kawałek "More Than This" , płakał i patrzył raz na nią raz na niego.Nie wiedział co ma powiedzieć, zrobić.Diana krzyknęła:
-Zayn ja go nie kocham!Nie chciałam go pocałować zrobił to siłą!
-Nie oszukuj go skarbie przecież wszyscy wiemy, że mnie kochasz-wtrącił się Brian
-Zamknij się w końcu!
-Wiesz co Diana?
"Think that we got one more time
When we're falling behind
Gotta make up our minds"
Tyle mam Ci do powiedzenia. Żegnaj.
-Widzisz już nie będzie nam przeszkadzał.
-Ale ja go kocham...-powiedziała prawie niedosłyszalnym szeptem Diana a po jej policzku spłynęła samotna łza.
_________________________________________
A więc koniec rozdziału 3 mam nadzieję, że wam się podoba jak tak to komentujcie i zadawajcie pytania bohaterom( również w komentarzach). Wykorzystane fragmenty to: "More Than This" i "Same Mistakes" :3
-Hej! Tęskniłaś?
-Brian? Co ty tu robisz?
-Jak to co? Mieszkam obok.
-Ale przecież...przecież ty wyjechałeś bez słowa.Myślałam, że nigdy się już nie spotkamy.Wiesz jak ja przez Ciebie płakałam?!?
-Ale już jestem i będzie dobrze.
-Nie, nie będzie-odwróciła się i wbiegła do domu chłopaków a Brian stał i nie wiedział co robić.
-Kto to był?-zapytał Zayn z niepokojem
-Brian mój były
-Uważaj na niego martwię się o Ciebie
-Nie musisz się martwić poradzę sobie-i dała mu buziaka w policzek.
*kilka dni później*
Siedziała u chłopaków do wieczora, aż w końcu uznała, że musi iść do siebie.Zayn upierał się, że ją odprowadzi ale Diana kategorycznie zaprzeczyła.
Wzięła swoje rzeczy i wyszła.Zayn potajemnie patrzył przez okno.
Wyszła powoli bo pogoda była ładna i szkoda jej było się śpieszyć.W pewnym momencie poczuła jak ktoś mocno łapie ją w talii i przyciaga do siebie.
Myślała, że to Zayn ale gdy odwróciła się zobaczyła Briana.
-Mówiłem Ci, że będzie już dobrze.
-Ale nie jest dobrze nie rozumiesz? Ja Cię już nie kocham...Nie po tym co mi zrobiłeś!
-Wiem, że mnie kochasz tylko nie chcesz tego okazać.
-Nie prawda.
Przycisnął ją do siebie, próbowała się wyrwać ale jej starania szły na marne bo był o wiele silniejszy.
Nie chciała pozwolić, by ją pocałował ale nie udało jej się to.Pocałował.I to dość długo, bo nie chciał jej uwolnić z uścisku.
Cała sytuacja odegrała się pod ich domem więc Zayn wszystko widział.Wyszedł z domu ze łzami w oczach, gdy zobaczył go przytulającego Dianę do siebie nie wytrzymał i gorzkie łzy popłynęły z jego oczu.
"When he open his arms
and hold you close tonight
it just won't feel right
cause I can love you more than this"
Zaśpiewał kawałek "More Than This" , płakał i patrzył raz na nią raz na niego.Nie wiedział co ma powiedzieć, zrobić.Diana krzyknęła:
-Zayn ja go nie kocham!Nie chciałam go pocałować zrobił to siłą!
-Nie oszukuj go skarbie przecież wszyscy wiemy, że mnie kochasz-wtrącił się Brian
-Zamknij się w końcu!
-Wiesz co Diana?
"Think that we got one more time
When we're falling behind
Gotta make up our minds"
Tyle mam Ci do powiedzenia. Żegnaj.
-Widzisz już nie będzie nam przeszkadzał.
-Ale ja go kocham...-powiedziała prawie niedosłyszalnym szeptem Diana a po jej policzku spłynęła samotna łza.
_________________________________________
A więc koniec rozdziału 3 mam nadzieję, że wam się podoba jak tak to komentujcie i zadawajcie pytania bohaterom( również w komentarzach). Wykorzystane fragmenty to: "More Than This" i "Same Mistakes" :3
wtorek, 5 marca 2013
Rozdział 2 Never forget...
Następnego dnia obudził ją cichy szept:
-Ja chyba Cię kocham.Spędziłem wczoraj z Tobą wspaniały dzień.A tak słodko wyglądałaś śpiąc wtulona we mnie, że nie mogłem oderwać wzroku.
Wiedziała, że to Zayn mówi wszędzie pozna ten głos.
Nie chciała mu przerywać bo wiedziała, że wszystko co mówi jest szczere bo mulat myślał, że Diana śpi.
-Zacznij pisać wiersze o miłości to pomaga-powiedziała Diana z wielkim uśmiechem na ustach
-Ty to wszystko słyszałaś?!
-No większość raczej tak-odwróciła się do niego(bo spali razem w łóżku)
-Myślałem, że jeszcze śpisz...
Patrzyli sobie głęboko w oczy.Przybliżyli się i z początku lekko musnęli swoje usta lecz po chwili przerodziło się to w namiętny pocałunek.Nie usłyszeli jak ktoś wchodzi do pokoju.
-Heloł gołąbeczki! Chciałem was obudzić, ale widzę, że to nie jest potrzebne-to był Louis, który jak szybko wszedł tak samo szybko wybiegł z pokoju krzycząc coś o rosnącej w powietrzu miłości.
*Oczami Diany*
Oderwaliśmy się od siebie po wtargnięciu Louisa.
Zayn jest cudowny! Chyba się zakochałam.Wyszłam w łóżka. Byłam ubrana w koszulkę Zayn'a i krótkie spodenki.
Zeszliśmy na dół na śniadanie. Niall oczywiście już jadł.
Przywitałam się ze wszystkimi i usiadłam do stołu.
*oczami Zayn'a*
Ta dziewczyna coraz bardziej mnie intryguje.Znamy się jeden dzień a już się całowaliśmy.
Chociaż mi to pasuje bo nie lubię przestrzegać zasad.
Gdy ja i Diana usiedliśmy do stołu chłopaki dziwnie się patrzyli.
*normalna perspektywa*
-Możecie powiedzieć, czemu tak się gapicie?!?-oburzyła się Diana
-Ty już dobrze wiesz-puścił jej oczko Louis
*Dzwoni telefon Diany-nieznany numer*
-Słucham...Halo-rozłączyła się
-kto to był?-zapytał Liam
-no właśnie nie wiem.O znowu dzwoni.
Sytuacja powtórzyła się kilka razy ale nikt po drugiej stronie nic nie mówił.
Dziewczyna wzięła swoje rzeczy i poszła do swojego domu. Nie wiedziała, że ktoś ją obserwuje...
Po południu postanowiła iść do chłopców.Zayn obiecał, że po nią wyjdzie.
Szła sobie spokojnie chodnikiem aż nagle poczuła, jak ktoś łapie ją za rękę.Odwróciła się i nie mogła uwierzyć własnym oczom. To był...
_____________________________________________
No to koniec części 2. Dodałam ją chociaż nie było komentarzy :p Jak chcecie dlaj to 3kom=część 3 ;) ~Naria
-Ja chyba Cię kocham.Spędziłem wczoraj z Tobą wspaniały dzień.A tak słodko wyglądałaś śpiąc wtulona we mnie, że nie mogłem oderwać wzroku.
Wiedziała, że to Zayn mówi wszędzie pozna ten głos.
Nie chciała mu przerywać bo wiedziała, że wszystko co mówi jest szczere bo mulat myślał, że Diana śpi.
-Zacznij pisać wiersze o miłości to pomaga-powiedziała Diana z wielkim uśmiechem na ustach
-Ty to wszystko słyszałaś?!
-No większość raczej tak-odwróciła się do niego(bo spali razem w łóżku)
-Myślałem, że jeszcze śpisz...
Patrzyli sobie głęboko w oczy.Przybliżyli się i z początku lekko musnęli swoje usta lecz po chwili przerodziło się to w namiętny pocałunek.Nie usłyszeli jak ktoś wchodzi do pokoju.
-Heloł gołąbeczki! Chciałem was obudzić, ale widzę, że to nie jest potrzebne-to był Louis, który jak szybko wszedł tak samo szybko wybiegł z pokoju krzycząc coś o rosnącej w powietrzu miłości.
*Oczami Diany*
Oderwaliśmy się od siebie po wtargnięciu Louisa.
Zayn jest cudowny! Chyba się zakochałam.Wyszłam w łóżka. Byłam ubrana w koszulkę Zayn'a i krótkie spodenki.
Zeszliśmy na dół na śniadanie. Niall oczywiście już jadł.
Przywitałam się ze wszystkimi i usiadłam do stołu.
*oczami Zayn'a*
Ta dziewczyna coraz bardziej mnie intryguje.Znamy się jeden dzień a już się całowaliśmy.
Chociaż mi to pasuje bo nie lubię przestrzegać zasad.
Gdy ja i Diana usiedliśmy do stołu chłopaki dziwnie się patrzyli.
*normalna perspektywa*
-Możecie powiedzieć, czemu tak się gapicie?!?-oburzyła się Diana
-Ty już dobrze wiesz-puścił jej oczko Louis
*Dzwoni telefon Diany-nieznany numer*
-Słucham...Halo-rozłączyła się
-kto to był?-zapytał Liam
-no właśnie nie wiem.O znowu dzwoni.
Sytuacja powtórzyła się kilka razy ale nikt po drugiej stronie nic nie mówił.
Dziewczyna wzięła swoje rzeczy i poszła do swojego domu. Nie wiedziała, że ktoś ją obserwuje...
Po południu postanowiła iść do chłopców.Zayn obiecał, że po nią wyjdzie.
Szła sobie spokojnie chodnikiem aż nagle poczuła, jak ktoś łapie ją za rękę.Odwróciła się i nie mogła uwierzyć własnym oczom. To był...
_____________________________________________
No to koniec części 2. Dodałam ją chociaż nie było komentarzy :p Jak chcecie dlaj to 3kom=część 3 ;) ~Naria
czwartek, 28 lutego 2013
Rozdział 1 Your smile
Tego dnia Diana obudziła się wcześnie.Była umówiona z Harrym na 15 więc postanowiła, że już wstanie.
Dzisiaj miała poznać resztę wielkiego boy bandu zwanego One Direction. Ale nie przejęła się tym tak bardzo, bo nie była ich wielką fanką, bo nie lubiła tego rodzaju muzyki. Ale chciała poznać przyjaciół swojego kolegi.
Ogarnęła się, zrobiła lekki makijaż a włosy spięła w koka po czym zjadła śniadanie.
Do 15 zdążyła posprzątać dom i pooglądać TV. Ok. 15 usłyszała dzwonek do drzwi.
-Hej Harry!
-Siemka Di! Gotowa?
-Jasne chodźmy
Denerwowała się przed tym spotkaniem, choć nie wiedziała dlaczego. Przed wejściem ostatni raz poprawiła fryzurę wzięła głęboki oddech i weszła z Harrym do domu. A tam... w pierwszym momencie myślała, że weszła do przedszkola.
Blondynek wyjadał wszystko z lodówki, chłopak w bluzce w paski biegał do okoła i krzyczał:
-Mój Harry już przyszedł!
Mulat stał przed lustrem i poprawiał włosy a chłopak w koszuli w kratę starał się to wszystko ogarnąć.
*oczami Diany*
Nie da się ukryć rozśmieszył mnie ten widok nawet bardzo rozśmieszył. A szczególnie, gdy chłopak w bluzce w paski podbiegł złapał Harry'ego za rękę pociągnął za sobą a do mnie krzyknął tylko:
-On jest mój bejbe!-i puścił mi oczko
Na szczęście podszedł do mnie mulat i przedstawił się w...dość nietypowy sposób:
-Haj jestem Zayn. Co taka ślicznotka jak ty robi tu sama?
-Diana jestem, a stoję tu sama, bo taki jeden pasiasty zabrał stąd Harry'ego i nie miał mnie kto przedstawić.
-A więc mnie już znasz.Ten przy lodówce to Niall tamten jak ty to powiedziałaś...
-PASIASTY!-powiedzieliście razem po czym zaczęliście się śmiać
-To był Louis. A ten w koszuli w kratkę to Liam nazywamy go Daddy
-Nie dziwię się on tu chyba dba o porządek.
-Tak dokładnie.
Od razu zaintrygował mnie ten chłopak wydawał się taki tajemniczy...Pociągało mnie to nie ukrywam. Cały dzień spędziliśmy na wygłupach i zabawie. Wieczorem zdecydowaliśmy obejrzeć film.
*zwykła perspektywa*
-Oglądamy horror!-Krzyknął Niall z jedzeniem w buzi
-Nie tylko nie horror...
-Czemu?
-Bo boję się horrorów po prostu...
-Mogę Cię przytulić-zaoferował blondasek
-Ja Cię przytulę!-wykrzyknął Zayn
-Noo dobrze skoro tak to może być horror.
Cała 6 razem obejrzała chyba łącznie 3 filmy a Diana nawet nie zorintowała się jak zasnęła w objęciach mulata.
___________________________________________________________
To na dzisiaj tyle ;) Mam nadzieję, że się podoba 2 komy=2 rozdział ;) ~Naria
Dzisiaj miała poznać resztę wielkiego boy bandu zwanego One Direction. Ale nie przejęła się tym tak bardzo, bo nie była ich wielką fanką, bo nie lubiła tego rodzaju muzyki. Ale chciała poznać przyjaciół swojego kolegi.
Ogarnęła się, zrobiła lekki makijaż a włosy spięła w koka po czym zjadła śniadanie.
Do 15 zdążyła posprzątać dom i pooglądać TV. Ok. 15 usłyszała dzwonek do drzwi.
-Hej Harry!
-Siemka Di! Gotowa?
-Jasne chodźmy
Denerwowała się przed tym spotkaniem, choć nie wiedziała dlaczego. Przed wejściem ostatni raz poprawiła fryzurę wzięła głęboki oddech i weszła z Harrym do domu. A tam... w pierwszym momencie myślała, że weszła do przedszkola.
Blondynek wyjadał wszystko z lodówki, chłopak w bluzce w paski biegał do okoła i krzyczał:
-Mój Harry już przyszedł!
Mulat stał przed lustrem i poprawiał włosy a chłopak w koszuli w kratę starał się to wszystko ogarnąć.
*oczami Diany*
Nie da się ukryć rozśmieszył mnie ten widok nawet bardzo rozśmieszył. A szczególnie, gdy chłopak w bluzce w paski podbiegł złapał Harry'ego za rękę pociągnął za sobą a do mnie krzyknął tylko:
-On jest mój bejbe!-i puścił mi oczko
Na szczęście podszedł do mnie mulat i przedstawił się w...dość nietypowy sposób:
-Haj jestem Zayn. Co taka ślicznotka jak ty robi tu sama?
-Diana jestem, a stoję tu sama, bo taki jeden pasiasty zabrał stąd Harry'ego i nie miał mnie kto przedstawić.
-A więc mnie już znasz.Ten przy lodówce to Niall tamten jak ty to powiedziałaś...
-PASIASTY!-powiedzieliście razem po czym zaczęliście się śmiać
-To był Louis. A ten w koszuli w kratkę to Liam nazywamy go Daddy
-Nie dziwię się on tu chyba dba o porządek.
-Tak dokładnie.
Od razu zaintrygował mnie ten chłopak wydawał się taki tajemniczy...Pociągało mnie to nie ukrywam. Cały dzień spędziliśmy na wygłupach i zabawie. Wieczorem zdecydowaliśmy obejrzeć film.
*zwykła perspektywa*
-Oglądamy horror!-Krzyknął Niall z jedzeniem w buzi
-Nie tylko nie horror...
-Czemu?
-Bo boję się horrorów po prostu...
-Mogę Cię przytulić-zaoferował blondasek
-Ja Cię przytulę!-wykrzyknął Zayn
-Noo dobrze skoro tak to może być horror.
Cała 6 razem obejrzała chyba łącznie 3 filmy a Diana nawet nie zorintowała się jak zasnęła w objęciach mulata.
___________________________________________________________
To na dzisiaj tyle ;) Mam nadzieję, że się podoba 2 komy=2 rozdział ;) ~Naria
wtorek, 26 lutego 2013
Prolog :D
Nie wiedziała, co ma ze sobą zrobić...Niby musiała wybierać a tak naprawdę już wybrała, tylko nic o tym nie wiedziała.Nie chciała nikogo zranić ale chciała kochać i być kochana.Wszystko co robiła wydawało jej się błędem, czuła się podle. myślała, że strasznie rani bliskie jej sercu osoby, a tak naprawdę raniła je wybierając drugi wariant z możliwych. Tak samo było z pewnym chłopakiem... Ale żeby tylko z jednym...
Harry-Diana poznała go przypadkiem wpadając na niego idąc ulicą i szukając czegoś w torebce.
-Ojej przepraszam nic Ci nie jest?
-Wszystko w porządku.Jestem Harry a ty?
-Diana miło mi
-Mi również.Dasz się zaprosić na kawę?
-Pewnie chodźmy.
Tak się poznali, między nimi coś zaiskrzyło wymienili się numerami i poszła do domu. Myślała, że to tylko przelotna znajomość ale spotykali się częściej, gdy tylko mieli na to czas. Lubili swoje towarzystwo.
Wszyscy mówili im, że strasznie do siebie pasują ale życie pisze swoje scenariusze...
__________________________________________________
No to na dzisiaj to tyle ;) Jeżeli macie jakieś pytania to zadawajcie ~Naria
Harry-Diana poznała go przypadkiem wpadając na niego idąc ulicą i szukając czegoś w torebce.
-Ojej przepraszam nic Ci nie jest?
-Wszystko w porządku.Jestem Harry a ty?
-Diana miło mi
-Mi również.Dasz się zaprosić na kawę?
-Pewnie chodźmy.
Tak się poznali, między nimi coś zaiskrzyło wymienili się numerami i poszła do domu. Myślała, że to tylko przelotna znajomość ale spotykali się częściej, gdy tylko mieli na to czas. Lubili swoje towarzystwo.
Wszyscy mówili im, że strasznie do siebie pasują ale życie pisze swoje scenariusze...
__________________________________________________
No to na dzisiaj to tyle ;) Jeżeli macie jakieś pytania to zadawajcie ~Naria
Subskrybuj:
Posty (Atom)