W końcu przyszedł Niall.
-no jesteś w końcu. Musiałeś iść jeszcze jeść?
-ale ja nie jadłem...
-to kto pewnie krasnoludki?
-a kto wie leprechauny są wszędzie.
Usiadł na łóżku i powoli przysunął się do Darii.
Ona przyciągnęła do siebie blondyna.
-uwielbiam jak to robisz-mówił całując dziewczynę
-a myślisz, że dlaczego to robię?poczekaj chwilkę odłoże tą książkę.
-no skoro musisz
Daria wstała i poszła do półki.Wracając zobaczyła, że Irlandczyk uważnie jej się przygląda i oblizuje wargi.dopiero teraz zorientowała się, że miała na sobie tylko koszulkę, która nie była znowu taka długa i bieliznę...Zrobiła się cała czerwona. Niall wstał i podszedł do niej wolnym krokiem.
-mrrrr nic nie mówiłaś, że masz taką fajną koszulkę na sobie
-a musiałam mówić kocie ty mój?
-no w sumie to nie sam bym zauważył
Wpił się w usta dziewczyny.Całując się powoli szli w stronę łóżka. W tym czasie Niall starał się pozbyć stanika dziewczyny ale nie za dobrze mu to szło.
-daj pomogę Ci-zaczęła się śmiać
-ale ja dam radę zobaczysz.
Jego ręce błądziły pod bluzką dziewczyny.Ona w tym czasie zajęła się koszulką irlandczyka. Jej w porównaniu do chłopaka poszło bardzo szybko.Męczyła się za to z rozporkiem u spodni.
-czasami się zacina...
-nie szkodzi
tutaj Niall miał ułatwione zadanie bo po zdjęciu koszulki Daria była w samej bieliźnie więc pomógł trochę dziewczynie.Powoli kontynuowali wędrówkę w stronę łóżka. Niall delikatnie położył ją i oparł się nad nią na łokciach.Ich pocałunki stawały się coraz namiętniejsze i głębsze.Żadne z nich nie panowało nad tym bo robi. Rządziły nimi tylko uczucia.Wszystko szło w dobrym kierunku.
Ale nie wszystko jest takie piękne. W pewnym momencie do pokoju wpadł Louis i zawołał:
-Daria nie widziałas...oj przepraszam nie przeszkadzam-wyszedł speszony z pokoju.
-Daria nie widziałas...oj przepraszam nie przeszkadzam-wyszedł speszony z pokoju.
-on zawsze przychodzi w dobrym momencie-powiedział sarkastycznie Niall
-ale nie zawsze musi psuć-dziewczyna wróciła do poprzedniej czynności
-ale nie zawsze musi psuć-dziewczyna wróciła do poprzedniej czynności
Wszystko było takie magiczne. Oboje działali tylko i wyłącznie pod wpływem emocji, bo żadne z nich jeszcze tego nie robiło i oboje się trochę stresowali.Irlandczyk powoli zdjął z dziewczyny bieliznę. Tak samo uczyniła ona z bielizną chłopaka.Czas się dla nich w tym momencie zatrzymał.
Chłopak delikatnie wszedł w dziewczynę a ona cicho jęknęła.Niall był bardzo delikatny. Nie chciał, żeby Daria źle wspominała ich pierwszy raz.Na początku jego biodra poruszały się spokojnie ale z czasem zaczęły przyspieszać. Dziewczyna pod wpływem przyjemności wygięła się w łuk. Wbijała mu paznokcie w plecy ale nie przeszkadzało mu to zbytnio.Irlandczyk całował ją po całym ciele. Oboje głośno jęczeli. Nie przejmowali się tym, że inni ich słyszą.
Teraz Daria przejęła inicjatywę. Przekręciła chłopaka na plecy. Wpiła się w jego usta. Wplotła palce w blond włosy chłopaka.Nikt ani nic nie było w stanie ich powstrzymać. Pragnęli się tak bardzo jak Zayn perfekcyjnej fryzury.
Ich ciała walczyły o dominację. Raz na górze było jedno raz drugie. Teraz stanowili jedność nie było ja i ty tylko my.
Byli jednością i razem osiągnęli szczyt. Opadli zmęczeni na łóżko.
-to było wspaniałe.
-ty byłaś wspaniała-pocałował dziewczynę w usta
-tak samo jak ty
-to było wspaniałe.
-ty byłaś wspaniała-pocałował dziewczynę w usta
-tak samo jak ty
Po chwili oboje zasnęli w swoich objęciach.
_________________________________________
Nie mogłam się powstrzymać przepraszam :D
_________________________________________
Nie mogłam się powstrzymać przepraszam :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz