Oboje chcieli coś zmienić w tej sytuacji ale żadne z nich nie miało wystarczająco odwagi.
W końcu jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki oboje wyszli z pokoi.
Idąc korytarzem patrzyli sucho w ziemię.Nawet nie zorientowali się, że z naprzeciwka nadchodzi druga osoba.
Wpadli na siebie.On odruchowo ją złapał ona wtuliła się w tego klatkę.Znowu poczuła jego bliskość.Jego perfumy znów przejęły władzę nad jej umysłem.Oboje się rozpłakali:
-Zayn przepraszam...-wyszeptała
-Ja też...-i odszedł od niej
Zbyt obrażeni by wybaczyć ale za bardzo zakochani żeby zapomnieć.
Diana bardzo chciała powiedzieć coś ważnego mulatowi ale ten nie dał jej szansy.
Wracając znów na niego wpadła:
-Zayn...
-Tak?
-Muszę powiedzieć Ci coś ważnego-w jej oczach zalśniły łzy
-Proszę mów.
-Ja...Jestem z Tobą w ciąży.
-A może z tym całym Brian'em?
-Nie.Jestem pewna, że z Tobą.
Kanaliki w jego oczach zaczęły się wypełniać.Tak bardzo marzył aby takie słowa padły właśnie z jej ust.
-Jaa...Och nie wiem co powiedzieć.
Od razu podszedł i przytulił ją jak najmocniej potrafił.Brakowało mu jej dotyku, jej bliskości, jej całej.
-Ja naprawdę nie chciałam go pocałować.Prosze uwierz mi...
-Wierzę Ci tak jak nikomu innemu.
Weszli razem do pokoju dziewczyny i położyli się razem w łóżku.Zasnęli w swoich objęciach.
_________________________________________
Nie spodziewaliście się dzisiaj 9 rozdziału co? ^^ pytajcie Dianę na jej asku: http://ask.fm/DiCollins97 :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz